Jestem trochę nędznym graczem.
Po dłuższej chwili poświęconej eksperymentom musze to przyznać. Z jakiś powodów nie umiem się przełamać i serio wczuć się w rolę, albo po prostu jestem z natury za tępy żeby jednocześnie prowadzić mój regularny tok myślenia i jednocześnie zczytywac oczekiwania ludzi… i łączyć je z właściwymi odpowiedziami, oczywiście.
Z jednej strony taktyka odwracania nie działa – nie mogę po prostu – jak wielu psychopatów – Myślec jednej rzeczy i mówić czegoś wprost przeciwnego. Moje regularne myśli są za skomplikowane żeby prosto je odwrócić. Oczywiście mówienie tego co myślę również nie wchodzi w grę.
Taktyka okazywania zainteresowania, – która działała dla m. – najwyraźniej nie działa dla mnie. Myślę ze ma sens tylko, kiedy zostanie połączona z jakaś atrakcyjnością własną, już na starcie. Jeśli ludzie uznają że jesteś nieatrakcyjny, a ty okażesz im zainteresowanie, natychmiast się znudzą, albo zaczną tobą gardzić. Ma to plusy, jeśli chcesz uśpić czyjaś czujność. Jednak jeśli uznają siebie za niższej wartości niż ty, a ty okażesz im zainteresowanie – ich własne ego urośnie w siłę. To jedna z najlepszych możliwych sytuacji.
Należałoby więc podwyższać atrakcyjność. Jest w tym jednak jakiś naturalny limit, którego nie można przeskoczyć za szybko i za łatwo. Możesz zrobić bardzo wiele dla własnej charyzmy, zbudować ażurowy techniczny szkic własnej zajebistości dookoła, nawet bez żadnego realnego pokrycia materiałem… Musisz jednak uwierzyć w niego już na starcie – i z tym właśnie mam pewien kłopot. Również.
Taktyka udawania głupka również nie działa w moim wypadku. Możesz tak robić w emocjonalnym zakresie, ale jednak zwykle jesteś w sytuacjach gdzie kompetencja jest tym co może uczynić drogę łatwiejszą – ukrywanie jej pod jakimkolwiek pretekstem byłoby strzałem w kolano.
Jest jeszcze taktyka energetyzowania. Musisz wykonywać tak wiele ruchów dookoła żeby nikomu nie dać zgadnąć o co właściwie chodzi. To cos jak poświęcanie uwagi, ale z turbodoładowaniem.
I tu pojawia się mój trzeci problem. Nie znalazłem właściwej taktyki, nie wierzę w część własnej gry i – nie mam dość energii.
Mój regularny mózg zużywa prawie 100% tego co jem i tego co śpię. Jeśli zaburzę w jakikolwiek sposób moje 9 godzin snu i ilestam kalorii dziennie natychmiast wpadam w ten stan gdzie tracę jakakolwiek kontrolę.
Mówię tu o i tak zawyżonych limitach, a co dopiero jeśli do tego co zwykle spalam chce dołożyć jeszcze jeden ogromny równoległy proces. Nie mam zielonego pojęcia jak to wybalansowac.
Poza tym granie zużywa z trzy razy więcej energii niż regularne działanie. Masz 1. Świadomość ze grasz 2. Twój zwykły proces i 3. Bezustanne uczucie że chce ci się rzygać albo kogoś zamordować – do opanowania jednocześnie.
Psychopaci najprawdopodobniej maja wszystkie problemy sprzężone z ADHD albo coś.
Testowałem to przez święta. Po 3 dniach byłem kompletnie wypompowany. Być może gdybym znał jakaś drogę żeby zrzucić z siebie trochę napięcia, jakiś ciężar maski – byłoby mi odrobinę lżej i lepiej. Jakoś efektywniej wypoczywać. Może gdybym ćwiczył boks albo robił coś tego rodzaju…
Próbowałem z biegami. Faktycznie – ilość entuzjazmu i jakiejś psychicznej energii rośnie, ale jej wykorzystanie stanowczo utrudniają zakwasy.
Odkryłem również ze jeśli zaakceptujesz ten fakt, że jesteś po prostu inny i masz pewne rzeczy których nie możesz pokazać – nie gubisz nic ze swojego oryginalnego ja. Tak jakbys miał w głowie klucze do wszystkich bram – i tych złych, i tych dobrych.
Pojecie zła i dobra zresztą również się zmienia. Robi się bardziej ostre.
Jest też pewien radar na psychopatów, który nagle włącza się w twojej głowie. Nagle możesz w tłumie wyróżnić ludzi którzy SA bardzo serio w niebyciu serio. Jest cos w ich ruchach, coś w ich oczach… tak jak niektóre oczy SA bardziej puste – te są bardziej pełne. Jakby było w nich wiele więcej, niż może się zmiesić.
Moje sa większość czasu zmęczone, nie mam pojęcia czy cokolwiek się w nich odbija.
Jak na razie jednak jestem wyjątkowo chujowy w graniu z ludźmi i czeka mnie cala masa treningu zanim na serio znów będę łamał kręgosłupy. Mam jednak doskonały plan treningowy, który zaczyna się w przyszłym tygodniu. Wiecej wkrótce.

Dodaj komentarz
RSS dla komentarzy tego wpisu